• Home
  • /Blog
  • /Oczy zamknięte, migawka otwarta :D
Oczy zamknięte, migawka otwarta :D

Oczy zamknięte, migawka otwarta :D

Przyszedł czerwiec i uwaga zostaje odciągnięta od ekranów komputerów. Ja to doskonale rozumiem! Natomiast nasza uwaga (jako fotografów), od ponad miesiąca jest skierowana głównie w kierunku monitorów, na których królują zdjęcia komunijne. Dlatego też aż po tygodniu od zakończenia zadania kreatywnego spieszę Wam przedstawić prace nadesłane przez Optimiss i wiernych czytelników 🙂 Niektóre prace dotarły z “lekkim opóźnieniem”, ale zrzucam to na karb wiosennego rozprężenia.

Byłam bardzo ciekawa, jak wyjdą Wasze prace, bo przecież zasugerowałam robienie zdjęć z zamkniętymi oczami. Zobaczcie co ciekawego z tego wyszło 🙂

Jak zawsze na początek zdjęcia od Optimiss. Otrzymałam od Magdy zdjęcia poniekąd związane z jej ślubem (zgadnijcie kto będzie jej nadwornym fotografem 😉 ), ponieważ przedstawiające lawendę. Magda napisała o zadaniu następująco: 

“Zadanie niezwykłe! Podczas robienia zdjęć zdałam sobie sprawę, jak trudno jest zrobić ładne zdjęcie bez możliwości odpowiedniego wykadrowania, ustawienia ostrości na tym czym chcę, czy dobrego światła. Trudnym było też dla mnie znalezienie aktora moich zdjęć, ale na pomoc przyszła ukochana lawenda – czyli motyw przewodni mojego wesela 🙂 Co było najlepsze w tym zadaniu? Jednocześnie to co najtrudniejsze – fakt, że nie musiałam ustawiać ostrości, nie martwiłam się o idealne kadrowanie – po prostu robiłam zdjęcia. A efekt – cóż, może nie powalający, ale mi się podoba 🙂

Co ja myślę o zdjęciach Magdy? Gdyby miała otwarte oczy i miała fotografować ten sam motyw to pewnie szukałaby kadru idealnego, ustawiała się ze światłem, pod światło, z boku i być może zanim nacisnęła by spust to odrzucałaby pewne ujęcia, bo zakładałaby że to nie wyjdzie. Z zamkniętymi oczami trzeba było zdać się na los – wyjdzie lub nie. Osobiście bardzo podoba mi się zbliżenie lawendy – zdjęcie jest zrobione z perspektywy z jakiej z reguły nie patrzymy na blat stołu. Zwróćcie uwagę, że na tym zdjęciu lawenda ma zupełnie inny kolor niż na zdjęciach robionych od góry 🙂

Jedną z pierwszych osób, które nadesłały swoje prace była Michalina. W ramach komentarza do zadania napisała “co było najtrudniejsze? Chyba wybranie 3 zdjęć. A najfajniejsza była dowolność miejsca, zdarzenia i brak obowiązku wykadrowania idealnego zdjęcia 🙂 “

Michalina trafiła w sedno – często jeśli zależy nam na zrobieniu świetnego zdjęcia, to za bardzo kombinujemy. Narzucenie tematu, albo miejsca sprawia, że nie zawsze fotografujemy to co chcemy i jak chcemy. Moim zdaniem nie jest idealne co jest idealne, tylko co my uważamy za idealne.

Zabrzmiało jakoś poważnie 😉

Kolejne zdjęcia dotarły od Niki i są …. ostre! Zamieniła nóż na aparat i przysłała nam ujęcia wprost z kuchennego blatu.

Dla mnie najciekawsze jest zdjęcie pionowe – ta perspektywa sprawiła, że światło się najładniej rozkłada, a szeroki kadr, i to na dodatek krzywy, przykuwa wzrok. Gdyby zdjęcie było wykonane prosto nie byłoby intrygujące.

Pytanie brzmi – jak wyglądało by to ujęcie, gdyby autorka miała otwarte oczy? Czy przekrzywiłaby kadr? 

Kolejne zdjęcia dotarły od Adama. W mejlu napisał “Najciekawsze było to, że nawet z zamkniętymi oczami próbowałem myśleć nad tym co będzie na zdjęciu, czy nie robię pod słońce i czy to co robię w ogóle ma sens. A potem dałem sobie spokój i po prostu robiłem zdjęcia. I to było najlepsze, bo jak wyłączyłem myślenie to faktycznie coś z tego wyszło. Paradoks, nie?”.

Cieszę się, że coś z tego wyszło 🙂

Robienie zdjęć komórką z zamkniętymi oczami to nie lada wyzwanie. Wiem i spodziewałam się, że przynajmniej jedna osoba powie, że tego się zrobić nie da. Ale Tosi się udało 🙂 Skomentowała to przedsięwzięcie następująco:

“Po pierwsze mój kafel, zwany telefonem, wcale nie jest stworzony do robienia zdjęć. Tak, niby ma aparat. Ale nawet jeśli bardzo się staram, to zdjęcia z niego to jakaś kicha. No ale dałam mu szansę. Najtrudniejsze było zrobienie jakiegoś ostrego zdjęcia, bo z reguły nie trafiałam w przycisk 😉 ale 3 zdjęcia to nie tak dużo i w sumie te, które wyszły, to naprawdę wyszły całkiem nieźle. Nie powiem, zabawę miałam całkiem dobrą!  No i zdjęcie zachodu – mój kafel dał radę!”

Czas na moje podsumowanie i zdradzenie Wam co miałam na myśli dając takie zadanie.

Mnóstwo wielkich rzeczy odkryto przez przypadek. Słyszymy, że czegoś się nie da zrobić, a później pojawia się ktoś, kto tego nie wie, więc to po prostu robi. I czasem tak właśnie jest z fotografią. 

Fotografia to nie tylko wiedza. Fotografia to kreatywność, eksperymenty i ciągłe “a co będzie jeśli …?”. Zadawajcie sobie to pytanie przy robieniu zdjęć – jak widać warto 🙂

Co sądzicie o rezultatach zadania? Dajcie znać w komentarzach!
Wasza N.

One thought on “Oczy zamknięte, migawka otwarta :D

  1. Odpowiedni kadr, to już połowa sukcesu! Zgadzam się zwłaszcza z określeniem, że -> Fotografia to kreatywność, eksperymenty i ciągłe „a co będzie jeśli …?”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*